niesamowita wystawa na 7 Przegladzie filmów o autyzmie i Zespole Aspergera

Każdy z nas nosi w sobie OBRAZ ŚWIATA, w jakim chciałby żyć. Dla jednych to będzie miejsce cudowne, niezwykłe, a może baśniowe, a dla innych przestrzeń, w której będzie panowała uczciwość, jasne i klarowne zasady postępowania, wzajemne zrozumienie, szacunek, prawda i życzliwość.
Bo każdy z nas chciałby żyć w świecie, w którym będzie mu dobrze.     
Gdzie - Ludzie będą funkcjonować według konkretnych akceptowanych przez wszystkich reguł, POZWALAJĄCYCH nie tylko na nie popełnianie błędów, ale sprawiających, że nie będziemy mieli do siebie nawzajem pretensji, ani żalów.
Taki świat, w którym my nie będziemy rozczarowaniem dla innych a inni nie będą nas rozczarowywać.
Na korytarzu goszczącego nas KINA MIKRO można zobaczyć wystawę prac dzieci, które w barwach niebieskich pokazały nam swój idealny świat.
Ten kolor niebieski, który towarzyszy słowu AUTYZM lub określeniu ZABURZENIA ZE SPEKTRUM AUTYZMU ma głęboki wymiar. To symbol nieba, czegoś idealnego, wewnętrznego, tego, co w duszy nam gra, w tonacji dźwięków nieprzeszkadzających wrażliwym uszom.
Niebieski ma wiele odcieni, ale z całą pewnością to woda, niebo, chmury, rozkosze nieba, raju, to dobro i delikatność, wolność szybowania w przestworzach, to fantazja i nierealność, magia, marzenia. To nie tylko kolor i barwa ale to czystość morza i oceanów …puszystość i przytulność chmur, z którymi ta barwa nam się kojarzy.
Każdy chce w swoim świecie głęboko oddychać pełną piersią czystym NIEBIESKIM POWIETRZEM. Czynić to w taki sposób, aby poczuć swoje istnienie. Bo człowiek chce być sobą. Chce być swobodny, a nieograniczony.                     
 Do tego wszystkiego (do uczuć, emocji, obrazów i skojarzeń) MAJĄ nas odwoływać TE RYSUNKI NA KORYTARZU KINA.  A filmy …?

Wcześniej czy później dojrzewając konfrontujemy się z prawdziwym światem. Bardzo wyraźnie widzimy różnicę miedzy tą realną prawdziwą rzeczywistością, w której wzrastamy, przebywamy, a tym światem wewnętrznym, w którym chcielibyśmy żyć. Okazuje się, że nie ma on zbyt wiele wspólnego z tym naszym prywatnym. Wydaje się on odległą zamorską krainą.
Tegoroczny, już VII, Przegląd Filmów o autyzmie, ma w swoim repertuarze pozycję zatytułowaną „I AM ME” Jestem sobą. W połączeniu z wystawą prac plastycznych ukazujących to, co dzieci noszą w sobie, w swoim wnętrzu, w swoim wewnętrznym świecie, chcemy głośno zawołać – CHCĘ BYĆ SOBĄ.
Spróbujmy jeszcze raz skonfrontować nasz wewnętrzny świat, oraz OCZEKIWANIA, JAKIE MAMY WOBEC ŚWIATA, to, jakim chcemy, aby był, z rzeczywistością, która nas otacza tu i teraz.  Zastanówmy się, co możemy w nim zmienić, na ile elastycznie możemy się do niego dostosować, co możemy wypracować i nauczyć się, a czego pod żadnym pozorem nie wolno nam akceptować.  Niech rozpoczynający się przegląd filmów, wystawa, spotkania i rozmowy z naszymi gośćmi będą czasem refleksji, gorących dyskusji i zadumy, nad zderzeniem RÓŻNYCH ŚWIATÓW PRZERÓŻNYCH INDYWIDUALNOŚCI w kontekście ludzi, ŻYWYCH LUDZI, KTÓRYM NA CODZIEŃ TOWARZYSZĄ ZABURZENIA ZE SPEKTRUM AUTYZMU i Zespołu Asbergera.
Na ile otaczający nas świat możemy zmienić do tego jak chcielibyśmy, aby funkcjonować. Jak możemy sobie życie ułatwić, co możemy dostosować, dopasować? 
 Tu pojawia się odwieczne pytanie, w jakim stopniu możemy oczekiwać wyrozumiałości ze strony otoczenia wobec trudnych zachowań wynikających z zaburzeń autyzmu oraz braków w Integracji Sensorycznej a w jakim stopniu jest możliwe zapanowanie nad swoimi problemami próbując się dostosować do norm i zasad świata.
Każdy z nas jest w jakiś sposób niebieski, po prostu chciałby BYĆ DOBRY, NIEZAWALAĆ być ok. Jednak konfrontując się ze światem, nie zawsze takim da się być. Postrzegani jesteśmy na różny sposób. Człowiek w świecie, który mu nie sprzyja próbuje coś przekombinować, kręcić, spóźniać się, niekiedy, gdy nie może mówić, swój protest wyraża poprzez zachowania niestandardowe, krzyki, ataki złości nieakceptowane społecznie. Coś burkniemy na odczepnego. I wychodzi nagle, że nie jesteśmy wtedy DOBRZY, NIEBIAŃSCY. Bo ktoś nas nie rozumie, lub sytuacji, w jakiej jesteśmy, a my nie jesteśmy ok. My sami „kombinujemy”. Udajemy, gramy, nie jesteśmy sobą.
Ostatecznie, tak naprawdę, w głębi duszy chcemy być sobą i żyć w świecie, w którym będziemy mogli pozwolić sobie na bycie sobą.
Niech te rysunki na korytarzu, na wystawie, będą symbolem świata, w jakim chcielibyśmy żyć – naszego prawdziwego JA.
CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ PIĘKNĄ, DOBRĄ I SZLACHETNĄ.
 NIEKTÓRZY MÓWIĄ, ŻE DLATEGO ŻE STWORZONĄ NA OBRAZ I PODOBIEŃSTWO BOGA.  


autor: Izabela Chwil Szczęsna - Stowarzyszenie NA Rzecz Dzieci Autyztycznych "ZACISZE"